Zanim zacząłem samodzielnie budować kolumny intrygowały mnie zestawy 2,5 drożne wtedy nie bardzo rozumiałem sens takiego zestawienia i nie mogłem zrozumieć jak ludzie odróżniają 2.5 way od 2 way na 2ch głośnikach.
Teraz wszystko jest jasne, tylko że nie miałem okazji konfrontacji z zestawem dwu i pół drożnym, dziś naszło mnie na przemyślenia na temat zalet i wad takiego rozwiązania.
Istotną zaletą jest dodatkowy głośnik niskotonowy grający w ograniczonym niskim paśmie według niektórych "łatającym" efekt Baffle Stepu . Jednak załóżmy że właśnie ten głośnik który odpowiada za dodatkowy bas odłączamy i .. zostajemy z zestawem 2 way.
Ogólnie zastanawiam się jak w praktyce jest z ilością basu z takiej konstrukcji , czy nie jest go za dużo, jeśli 2.5 way jest takim dobrym rozwiązaniem to w takim razie zestawy dwu i trójdrożne są "gorsze" na basie , to taka czysta teoria.
Przyglądając się zwrotnicy zestawów 2.5 drożnych widzimy że jeden midwoofer gra do pewnego pasma niskośredniotonowego, czyli wspomaga tylko dolne pasmo a drugi natomiast gra też średnicę. Znając te fakty przyjrzyjmy się teraz konstrukcji 2 way lub 3 way, tutaj nie mamy dodatkowego wspomagania w postaci drugiego głośnika.
Załóżmy jeszcze żę mamy 2way w pokoju, gra przyzwoicie na basie, co się stanie jeśli wstawimy 2.5 way gdzie z założenia basu jest więcej i co teraz ? skoro 2 way nagłośniło basem dane pomieszczenie do zestaw 2.5 way będzie grał za mocno.
Ogólnie zastanawiam się nad praktycznym zastosowaniem 2.5 way, czy jest to ratowanie zestawów 2way gdzie zaczyna brakowac basu w wiekszych pomieszczeniach czy daje to jeszcze inne/lepsze efekty ( w praktyce) ?
Zastanawia mnie również to skoro mamy kasę na zestaw 2.5 way to równie dobrze mamy też na 3 drogi ( w teori). Chciałem podjąć dyskusję w tym temacie, liczę na wasze przemyślenia i ciekawą dyskusję w tym temacie.
Pozdrawiam
