Sprzęt dla Audiofila

Moderator: ~ModTeam

Sprzęt dla Audiofila

Postprzez Marian » 29 wrz 2010, o 22:32

Chciałbym poruszyć temat o sprzęcie dla audiofili,tym śmiesznym jak i tym który "coś" poprawia. Na pierwszy rzut idzie demagnetyzer,rzecz która mnie najbardziej ciekawi gdyż widziałem to na AS (i wtedy uważałem za coś głupiego) ale dopiero nie dawno zainteresowałem się tym bardziej gdy mój brat powiedział mi że "zepsułem" jego płytę 2paca.

A było to tak: gdy miałem jeszcze monitory jeden z nich stał na podstawce zrobionej z kilku nie używanych przeze mnie płyt,między innymi była tam płyta mojego brata. Gdy sprzedałem monitory płyty były na widoku więc gdy mój brat przyjechał do mnie zauważył ją i chciał posłuchać. Gdy włączył płytę okazało się że nie da rady jej słuchać,były tylko jakieś okropne trzaski. Pomyślałem że płyta namagnesowała się od tych monitorów bo kiedyś działała normalnie (pod monitorami stała jakiś rok a bo i dłużej).

Moje pytanie brzmi: czy któryś z was słyszał różnicę po użyciu tego urządzenia? bo tu na stronie uważają to za voodoo http://audio.x.pl/audio/audiovoodoo/

Tą stronkę już chyba każdy widział ale z chęcią poczytam co macie do powiedzenia w tym temacie.
Obrazek
Marian
 
Posty: 356
Dołączył(a): 13 wrz 2009, o 22:31
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gender: None specified

Postprzez artmiko » 30 wrz 2010, o 00:21

Marian napisał(a):Gdy włączył płytę okazało się że nie da rady jej słuchać,były tylko jakieś okropne trzaski. Pomyślałem że płyta namagnesowała się od tych monitorów bo kiedyś działała normalnie (pod monitorami stała jakiś rok a bo i dłużej).

No i sam słyszysz, że trzeba płytę rozmagnesować :grin: Obraz z płyty DVD też można poprawić przez rozmagnesowanie (ale nie płyty tylko maskownicy w kineskopie - w LCD to nie działa)

W płycie nie ma nic co mogło by się namagnesować. Warstwa odbijająca jest chyba z aluminium więc nie magnesuje się. A ta płyta to był oryginał czy nagrywana? Te nagrywane z czasem same się psują, nawet bez magnetyzacji.
artmiko
 
Posty: 111
Dołączył(a): 23 cze 2009, o 09:49
Lokalizacja: Radom
Gender: Male

Postprzez Konrad » 30 wrz 2010, o 01:49

Sprzęt dla audiofilów :razz: - w poprzedni poniedziałek przyszedł mi z Dojczlandów gramofon, ponad 20 letni thorens (stary niestety nie = za półdarmo), jeszcze muszę kupić wkładkę, zrobię przedwzmacniacz (na razie klon grado za ok 20zł, potem lampa). W tej chwili gra na kiepskiej wkładce i pre ze wzmacniacza, czyli powinno być do bani... a nie jest :wink: . Oczywiście nie ma szału, ale nie męczy, gra ciekawie, jakoś tak naturalnie i swobodnie, słuchanie wciąga, ciekawe co będzie po zmianie wkładki, pre i upgradzie (wymiana okablowania w ramieniu z pominięciem paru złączy- z wkładki idzie sygnał o malutkim napięciu i podłożeniu pod śruby gumowych o-ringów). Na razie się wykosztuję trochę, ale potem będzie czego słuchać bo polskie tłoczenia można kupić nawet za kilka zł, a i zagraniczne gdzieś od dyszki też się znajdą.
Druga sprawa to kiedyś spróbuję zrobić kondycjoner, taki jak tutaj: http://www.lampizator.eu/AC%20FILTER/SILK/FILTER.HTML
Zawsze trochę oczyści syf z sieci, więc to żadne voodoo, zrobienie "na desce" to malutki koszt, nie zaszkodzi spróbować i się przekonać.
Konrad
 
Posty: 167
Dołączył(a): 14 wrz 2009, o 01:43
Lokalizacja: O-ka/W-wa
Gender: None specified

Postprzez artmiko » 30 wrz 2010, o 10:47

Konrad: Gramofon zawsze ma swoje charakterystyczne brzmienie. Różnica jest podobna jak pomiędzy wzmacniaczami lampowymi a tranzystorowymi. Tranzystory maja niesamowite parametry, prawie niemierzalne zniekształcenia a lampy przy nich pracują prawie jak generatory szumów z zniekształceń, ale podczas słuchania to bywa różnie. Na koniec modyfikacji kup lepszą wkładkę (poszczególne wkładki podobnie jak głośniki różnią się brzmieniem, nie każda będzie ci odpowiadała), ustaw gramofon dokładnie w poziomie na stabilnej podstawie żeby nie przenosiła żadnych drgań z podłoża, ustaw dokładnie geometrię wkładki i nacisk igły na płytę jak zaleca producent wkładki i graj. Pomimo tych wszystkich szumów i trzasków na pewno będziesz mile zaskoczony. Nie trzeba być audiofilem żeby polubić gramofon. A może jeszcze kupisz sobie taki specjalny audiofilski docisk na płyty? http://www.winyle.pl/index.php?p=towar& ... 8535d270ab
Będzie jeszcze miał takie ładne pudełeczko :mrgreen: .

Kondycjoner możesz wykonać. albo kupić http://www.esa.com.pl/silk221.htm (cena przystępna jak dla audiofila - a w środku wiemy co jest), ale czy coś pomaże to trudno stwierdzić. Na pewno nie zaszkodzi. Zakłóceń w sieci wbrew co się mówi nie ma aż tak dużo. Kable i linie energetyczne mają dość spore przekroje, duże długości więc i dużą pojemność więc wysokie częstotliwości nie bardzo się w nich rozchodzą. Większość zakłóceń rozchodzi się drogą radiową i jest łapane bezpośrednio w urządzeniu więc trzeba zadbać o dobre ekranowanie.
Przy okazji przypomniałeś mi że muszę jeszcze popracować nad moim gramofonem.
A może już mam pierwsze objawy audiofilii?
artmiko
 
Posty: 111
Dołączył(a): 23 cze 2009, o 09:49
Lokalizacja: Radom
Gender: Male

Postprzez Konrad » 30 wrz 2010, o 14:35

artmiko napisał(a):Konrad: Gramofon zawsze ma swoje charakterystyczne brzmienie. Różnica jest podobna jak pomiędzy wzmacniaczami lampowymi a tranzystorowymi. Tranzystory maja niesamowite parametry, prawie niemierzalne zniekształcenia a lampy przy nich pracują prawie jak generatory szumów z zniekształceń, ale podczas słuchania to bywa różnie. Na koniec modyfikacji kup lepszą wkładkę (poszczególne wkładki podobnie jak głośniki różnią się brzmieniem, nie każda będzie ci odpowiadała), ustaw gramofon dokładnie w poziomie na stabilnej podstawie żeby nie przenosiła żadnych drgań z podłoża, ustaw dokładnie geometrię wkładki i nacisk igły na płytę jak zaleca producent wkładki i graj. Pomimo tych wszystkich szumów i trzasków na pewno będziesz mile zaskoczony. Nie trzeba być audiofilem żeby polubić gramofon.
Mam już wagę, małą poziomicę, lada moment będę zamawiał z Niemiec ortofona 510 mkII- na razie bez szału. Ja to wszytko wiem o czym piszesz, inaczej nie próbowałbym mając na horyzoncie duże wydatki.
artmiko napisał(a):A może jeszcze kupisz sobie taki specjalny audiofilski docisk na płyty? http://www.winyle.pl/inde...dea728535d270ab
Docisk u mnie odpada bo mam "pływające" łożysko i ramię (mam thorensa td318- już porządna rzecz)
Jeszcze zrobię myjkę do płyt na wzór nitty gitty z odsysaniem tego syfu. Co do kondycjonera to napewno nie będę nic kupował gotowego, jak ogarnę lepiej temat i będę miał dostęp do lepszych sprzętów na uczelni to spróbuję nawet sam coś zaprojektować z pomiarami, odsłuchami itp.

PS może ktoś chętny na kable w stylu Transparenta? :mrgreen: http://www.instructables.com/id/How-to- ... -XL-Speak/
Konrad
 
Posty: 167
Dołączył(a): 14 wrz 2009, o 01:43
Lokalizacja: O-ka/W-wa
Gender: None specified

Postprzez artmiko » 30 wrz 2010, o 15:57

Docisk u mnie odpada bo mam "pływające" łożysko i ramię (mam thorensa td318- już porządna rzecz)
Jeszcze zrobię myjkę do płyt na wzór nitty gitty z odsysaniem tego syfu.

Czasami docisk to konieczność, niektóre płyty po wielu latach już nie są płaskie.
Swoim sprzętem nie będę się chwalił bo nie ma czym - zwykły polski Bernard, ale dzięki temu będę mógł w nim więcej zmodyfikować.

Coraz bardziej mi tu pachnie audiofilią, :wink: ale z gramofonem tak bywa.
artmiko
 
Posty: 111
Dołączył(a): 23 cze 2009, o 09:49
Lokalizacja: Radom
Gender: Male

Postprzez Konrad » 30 wrz 2010, o 16:15

artmiko napisał(a):Coraz bardziej mi tu pachnie audiofilią, :wink: ale z gramofonem tak bywa.
I bardzo dobrze, byle grała muzyka :razz:
Konrad
 
Posty: 167
Dołączył(a): 14 wrz 2009, o 01:43
Lokalizacja: O-ka/W-wa
Gender: None specified

Postprzez Marian » 6 paź 2010, o 22:51

artmiko napisał(a):
W płycie nie ma nic co mogło by się namagnesować. Warstwa odbijająca jest chyba z aluminium więc nie magnesuje się.


Ok,zrobię szybki test i pokażę wynik na forum.
Obrazek
Marian
 
Posty: 356
Dołączył(a): 13 wrz 2009, o 22:31
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gender: None specified

Postprzez Piku » 7 paź 2010, o 16:41

I co zrobiłeś?
DIY- RazZacznieszNigdyNieSkończysz....
Piku
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 9 lip 2007, o 21:30
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified

Postprzez Marian » 7 paź 2010, o 17:49

Eee,nie udało się... a może trzeba dłużej. Na płytę postawiłem GDN-22-300 i czekałem aż się namagnesuje... niestety,po 18-stu godzinach nic się nie stało. No to chyba mamy rozwiązanie,tamta płyta musiała być zepsuta.
Obrazek
Marian
 
Posty: 356
Dołączył(a): 13 wrz 2009, o 22:31
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gender: None specified

Postprzez scythe1123 » 7 paź 2010, o 18:36

nawet jakby się namagnesowało to pole magnetyczne raczej nie wpływa na promienie świetlne mimo iż to fala elektro-magnetyczna to magnes nie powoduje odbarwień światła

marian żebyś ty z tym swoim audiofilizmem nie popadł w absurd
scythe1123
 
Posty: 505
Dołączył(a): 4 paź 2009, o 23:33
Lokalizacja: Ełk/Gdańsk
Gender: None specified

Postprzez Piku » 7 paź 2010, o 19:11

Nie ma się co dziwnic, że nic to nie sało bo jak wspomniał artmiko, nie ma takiej mozliwości technicznej.

Lepiej sprawdzać przewody głośnikowe.
DIY- RazZacznieszNigdyNieSkończysz....
Piku
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 9 lip 2007, o 21:30
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified

Postprzez Marian » 24 lis 2010, o 11:18

To w takim razie mam coś tutaj :mrgreen:

http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... 55#8782755

<szubienica>

Robiliście już testy z kablami?
Obrazek
Marian
 
Posty: 356
Dołączył(a): 13 wrz 2009, o 22:31
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gender: None specified

Postprzez Konrad » 24 lis 2010, o 18:21

A w ogóle widziałeś kiedyś takie kable (z puszką) na oczy? :neutral:
http://www.instructables.com/id/How-to- ... -XL-Speak/
wiem że ten filtr to będzie słyszany przez nietoperze, ale na końcu są zdjęcia (żeby je powiększyć trzeba się zarejestrować), gdzie cewki są większe. No i druga sprawa czy to co jest niemierzalne, albo mierzalne lecz poniżej czułosci ucha ma wpływ na dźwięk? Ja nie umiem i nie znam nikogo kto umie przełożyć liczby i wykresy na muzykę, więc uważam że być może mieć wpływ. Wg testu ABX wszytkie wzmacniacze tranzystorowe (prawidłowo zbudowane) brzmią tak samo bo różnica zniekształceń między nimi jest zbyt mała aby wyłapały je nasze uszy. A czy wszystkie wzmacniacze brzmią tak samo? na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.
PS. z ciekawości spróbuję sobie zrobić taki filterek :mrgreen:
PS2 może się powtarzam z tym po raz kolejny, ale przez jeden odsłuch przestałem się śmiać z kabli (a teraz wręcz śmieszą mnie fahofcy od high endu), nie robiłem wtedy żadnych testów, wystarczło posłuchać jak gra (nic z dotychczasowych 3 audioshowów nie zagrało lepiej- dlatego ocenianie czegoś tylko na podstawie audioshow to dla mnie nieporozuminie) i (chyba jednak) uwierzyć na słowo osobie która: zestroiła ten system za śmieszną cenę w porównaniu do topów AS, jest jego właścicielem, słyszała przez ćwierć wieku kilka czy kilkanaście razy więcej niż wszyscy razem tutaj wzięci
Konrad
 
Posty: 167
Dołączył(a): 14 wrz 2009, o 01:43
Lokalizacja: O-ka/W-wa
Gender: None specified

Postprzez scythe1123 » 24 lis 2010, o 18:32

teoretycznie filtrowanie częstotliwości nie słyszalnych przez człowieka ma sens bo się odciąża głośnik od grania czegoś czego nie słyszymy a w praktyce to pewnie nikt tego nie usłyszy
scythe1123
 
Posty: 505
Dołączył(a): 4 paź 2009, o 23:33
Lokalizacja: Ełk/Gdańsk
Gender: None specified

Postprzez Marian » 24 lis 2010, o 19:08

Konrad napisał(a):PS. z ciekawości spróbuję sobie zrobić taki filterek :mrgreen:
PS2 może się powtarzam z tym po raz kolejny, ale przez jeden odsłuch przestałem się śmiać z kabli


A możesz opisać sytuację jeszcze raz? bo nie wiem gdzie tego szukać.
Obrazek
Marian
 
Posty: 356
Dołączył(a): 13 wrz 2009, o 22:31
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gender: None specified

Postprzez Konrad » 24 lis 2010, o 22:16

Byłem kiedyś u pewnego człowieka- zaprosił mnie, hardkorowy audiofil od 25 lat- prawdziwa pasja, ma jakieś 5000 płyt. Generalnie zagrało tak że nie chce mi się opisywać :smile: Nie było czegoś takiego że wysokotonówka gra tak że "blablabla", poprostu była muzyka, sprzęt jakby nieobecny, naprawdę blisko muzyki live, scena do bólu precyzyjna, wszytko namacalne. Sprzęt z pozoru wcale nie jakiś kosmiczny, najdroższe źródło i chyba kable (mity, transparenty z "puszką"), kolumny diy, robione na słuch przy pomocy znajomego skrzypka z filharmoni- ze względu na użyte np. zwrotnice wyszło drogo (tzn. my byśmy zrobili na takich przetwornikach taniej :wink ), słuchał ich A. Kisiel po odsłuchu nic nie chciał poprawiać (pytanie skwitował tylko słowem "nie" :mrgreen: ). Generalnie twierdził że najważniejsza jest konfiguracja a nie użyte poszczególne drogie elementy. Jak coś wspomniałem o kablach że ludzie je chyba przeceniają to odpowiedział mi że te jego kable dają więcej niż dobry wzmacniacz(!). Generalnie nie to że zaraz pobiegłem do sklepu kupić nowe kable, ale tamten odsłuch zmienił trochę moje podejście i jak czytam młodocianych fahofców jak się wymądrzają i starają się być zabawni bo napiszą coś na kable (szczególnie na d...pl) to śmiać mi się chce. Fakt że na audiostereo z tego co czytam nie ma wielu takich ludzi, jest sporo oszołomów, więc nie to że piszę o takich ludziach jako o np. każdym z AS, jest ich może mała garstka.

PS. marian, nie kupuj żadnego cambridge audio bo to "marketowy" sprzęt, szkoda kasy, jak już coś chińskiego to lepiej kup już tego yaqina :mrgreen:
Konrad
 
Posty: 167
Dołączył(a): 14 wrz 2009, o 01:43
Lokalizacja: O-ka/W-wa
Gender: None specified


Powrót do Off topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron