Człowiek audiofilem się nie rodzi,audiofilem się zostaje
Tak naprawdę uwagę na jakość dźwięku zwracam od 6 lat (interesuję się akustyką od lat 16-stu). Dlaczego taka przepaść? bo od 6 lat (dopiero) mam internet w domu i od kiedy mam internet to wszystko idzie szybciej. Wcześniej to było tylko tak że uczyłem się jak co podłączyć żeby grało,jaki głośnik do czego,jaki element zwrotnicy co robi z dźwiękiem itd.
Na dzień dzisiejszy jestem na etapie (jak już większość wie) składania kolumn na 8935A i 9930-20 ze "stajni" (głupie trochę słowo-porównanie) Ushera i po pierwszym podłączeniu jestem bardzo zadowolony z dźwięku. Ushery to już nie są głośniki klasy średniej,one są o klasę wyżej. W porównaniu z moimi byłymi monitorami to zupełnie inne brzmienie,Visaton miał mniej średnich,mniej basu,mniej przestrzeni w średnicy (jaka by nie była w Visatonie),nie wspomnę już o wyglądzie i wykonaniu samego głośnika. Seas? tu nawet nie ma o czym mówić,jeśli Seas by kosztował 150zł to nigdy w życiu bym go nie kupił wiedząc że 9930-20 to tak jak AWX przy PJ-tce.
No ale o czym Ja tu pisze,miało być o audiofili
Takie rzeczy opisane wyżej przychodzą z wiekiem,lub jak kto woli,z konstrukcji na konstrukcję,można szybciej,można i wolniej,zależy kto ile ma kasy.
No i w sumie na pieniądzach się kończy bo jeśli ktoś nie ma kasy to nie ma dobrego sprzętu. Ktoś kiedyś powiedział że akurat w dziedzinie audio przelicznik na kasę jest aktualny,im więcej siana tym lepszy sprzęt i odwrotnie.
Co do muzyki o której scythe1123 wspomniał: "...jezeli muzyka jest fajna to nawet moge jej sluchac w gówniaej jakosci" Tak,ale słuchanie w lepszej jest fajniejsze prawda? dlatego staram się szukać tej samej muzyki (która mi się oczywiście spodoba) w lepszej jakości.


