Dzięki przyjacielu. Wzmacniacz ruszył. Działa super. Wydaje mi się, że troszkę ma za małe wzmocnienie (już na wstępie R10 zamiast 68k dałem 100k), ale mogę się mylić. Pomiary oscyloskopem nie są miarodajne. Wzmacniacz istotnie zachowuje się tak, że po włączeniu zasilania dioda zapala się i gaśnie po około 2 sekundach. Troszkę miałem utrudnione zadanie, bo płytka była nie w skali i nie miałem rozmieszczenia elementów (co wydłużyło montaż). Ale ogólnie wszystko poszło gładko. Na zasilanie mikrofonu idzie mi 5V. Może przyczyną jest to, że nie miałem rezystora R2 220k i założyłem tam 180k, a żeby dzielnik wyszedł ten sam, powinienem dać R3 82k, ale też nie miałem i zostało w końcu 180k i 68k. Jutro nad tym popracuję.
Kolejny krok w przygotowywaniu zestawu pomiarowego zrobiony. Najgorsze to będzie chyba wybudować halę i odpowiednio ją wygłuszyć

Ale damy radę ze wszystkim pomału.
[ Dodano: 21 Listopad 10, 19:54 ]schmeichelsopot napisał(a):Nie miałem czasu (koła), nawet nie rozlutowałem go. Mam plan zrobić to jutro, ale jakoś nie wierzę, że rozlutowanie i zlutowanie od nowa da efekty...
A Ty w końcu wymieniłeś te scalaki? Czy tylko przelutowałeś je odwrotnie? Jeśli to te same, to 90%, że któryś z nich jest uszkodzony. Na Twoim miejscu od tego bym zaczął, zamiast rozlutowywać całą płytkę. To niema sensu. Układ jest banalnie prosty. Musi ruszyć.